*Wam czytelnicy, ktorzy sluchacie mojej poezji rozproszonych rymow.
a
a
a
Wam czytelnicy, ktorzy sluchacie mojej poezji rozproszonych rymow,
 poniewaz powstala w roznych etapach mojego zycia,
przedstawie motywy ktore odzywialy moje serce  
od momentu w ktorym popelnilem blad, zakochujac sie w niej, 
i kiedy czesciowo bylem innym czlowiekiem od tego jakim jestem teraz.
a
Plakalem i myslalem, medytowalem na rozne sposoby, 
zylem zanurzony w dzwieki nadzieji i dzwieki bolu.
Teraz licze znalesc wspolczucie i przebaczenie u tych ktorym przyszlo sprobowac zyc nieszczesliwa miloscia, taka jak moja,
ktorzy wiedza co to znaczy cierpiec.
a
W tym momencie wydaje mi sie ze powody mojej pasji staly sie motywem gry, 
motywem zabawy ze strony osob ktore znalem.
Z tego powodu czesto ja przed samym soba za mnie sie wstydze
a owocem mojego wstydu jest moja deliria poetycka, zal tego co zrobilem jak i moja swiadoma i przejrzysta wiedza,
iz to, co podoba sie swiatu jest ulotne, jest krotkim marzeniem. 
a
a
*Sonet 1, Francesco Petrarca, 'Rerum vulgarum fragmenta',
tytul oryginalny 'Voi ch'ascoltate in rime sparse il suono'.
tlumaczenie :dr.P

JA SONO VERY ZUFRIEDEN

Pewien czlowiek urodzil sie po to by umrzec.
Dziwne mysli w glowie przeplataly sie,
z dziwnym podjesciem do martwego zycia
z poglosem ciszy, ze smutnym momentem radosci.

W koncu umarl, pozostawil po sobie,
samochody, domy, dzieci, zony, ksiazki, pozostawil wszystko, pozostawil swiat,
umarl,
zostawil wszystko co mial.
Wszystko co mial stracilo swoje ego.
umarl
Nieoszczedzony przez powod sowjego zycia,
pomimo ze cale zycie oszczedzal
umarl
Nie zyje
Czas, zabral go w podroz.
Zapomnial!
Zapomnial oszczedzac czas.
Umarl.

OUT OF NETWORK