WSPOMNIENIE 2

Ujrzalem cie ponownie
podeszlas do mnie
inna, proszac o wszystko.
Dalem ci to co moglem
w tamtej chwili w swiatlach nocy
bylas blaskiem nastepnego poranka
Wsluchany w twoja lagodna melodie
porwany twoim spojrzeniem
dotykalem delikatnej skory sennego szczescia
chwila idealna jak gwiezdziste letnie niebo
Bylo zimno, plonalem pojony cieplem twoich mysli
Bylas wszedzie.
A teraz jest goraco, tylko czemu jest mi zimno
nie moge przestac ani na chwile ...
Probowalem. Motajac sie w beznadzieji
nie moglem sie uwolnic
Chcialas mi dac wszystko a we mnie bylo pelno
Juz jest teraz
Chce ci podziekowac za kazda minute
w ktorej przy mnie bylas
Bede nosil blizne, ktora co jakis czas rozdrapie
aby nie zapomniec
krotka chwile zamienilas w najslodszy czas
Teraz
bede cierpial

WSPOMNIENIE

Widzialem cie raz, bylas piekna,
w malomiasteczkowym swietle nocy,
czarne niebo jak twe oczy,
czarne oczy jak twe wlosy.
AA
Widzialem cie raz, bylas piekna,
koloru czekolady twarz w moja strone usmiechnieta,
Widzialem cie raz, bylas piekna!!
AA
A ja?
AA
A ja bylem pijany i nie pamietam jak wygladasz ani nawet nie wiem czy bylas piekna.